• English
  • Polski
Ewcyna
Banner
  • O mnie
  • Azja
    • Turcja
    • Kirgistan
    • Japonia
    • Filipiny
    • Myanmar (Birma)
    • Chiny
    • Korea Południowa
    • Tajlandia
    • Laos
    • Kambodża
    • Wietnam
    • Uzbekistan
  • Bliski Wschód
    • Zjednoczone Emiraty Arabskie
    • Oman
    • Iran
  • EUROPA
    • Bułgaria
    • Grecja
    • Włochy
    • Rumunia
    • Ukraina
      • Ukraina – Krym
    • Węgry
    • Francja / Szwajcaria
    • Czarnogóra/ Kosovo/ Macedonia/ Bułgaria
  • Kaukaz
    • Azerbejdżan
    • Gruzja
    • Armenia
  • Polska
  • USA
    • USA
  • PRAKTYCZNIK
    • Azja rowerem praktycznie
    • Niezbędnik czyli co mi się przydaje w podróży?
    • Transport roweru samolotem – jak to ogarniam? Moje doświadczenia
    • Przewóz roweru autobusem Flixbus – poradnik
    • This is a men’s world.. czy kobieta w samotnej podróży musi się bać?
    • Odzież zimowa na rower – co się sprawdza?
    • Sandały do turystyki rowerowej – Teva, Keen, Source, Shimano.. jakie wybrać?
    • Sprzęt i akcesoria w podróży rowerem – co mi się przydaje?
    • Rowerem w świat – poradnik dla kobiet
    • Warmshowers – gościnność w podróży rowerem
    • USA
    • Japonia praktycznie
    • Birma (Myanmar)
  • Podróże
  • WSPÓŁPRACA
  • WYDARZENIA
  • MEDIA
Category:

USA

2012: na trasie BaltiCCycle 2012 z Pekinu do Londynu

    Góry Skaliste rowerem
    USA

    Let’s hit the Rockies!

    by Ewcyna 29 maj 2012
    written by Ewcyna
    Góry Skaliste rowerem

    Słowo sie rzekło i przemierzamy „the Rockies” czyli Góry Skaliste. – to znaczy tą część, która jest w stanie Kolorado, bo pasmo to przebiega praktycznie przez całą Amerykę Północną. Zadowolone krowy i równie zadowolone różnobarwne konie skubią sobie trawkę a my piłujemy z reguły pod górę. Na szczęście chłodny wiatr sprawia, ze nie jest to aż tak uciążliwe, przynajmniej nie zawsze. Pogoda wciąż przepiękna, słońce.

    Podczas rest-day’u czuję się jak na wczasach w tych góralskich lasach – no, ale w promieniach słonecznych nie opalamy się, bo temperatura w nocy jak u nas od braci ze wschodu (a tu jak sie mówi? od braci z Dakoty Północnej? .. ). Strumyk płynie z wolna i szumi kolo namiotu, tym razem rest-day jest takowym w pełnym tego słowa znaczeniu. Spanie i leniuchowanie w namiocie, pranko, jedzonko i znowu leniuchowanie. Żadnego przymusu oglądania czegoś ciekawego w okolicy, żadnego pośpiechu, cudnie. W końcu mam czas poczytać przewodnik.

    Krajobrazy iście alpejskie no, ale aura tudzież. Chciałoby sie rzec „daje popalić”- ale w tym przypadku jest odwrotnie. W nocy w trakcie rest-daya nad strumyczkiem było -9st, Rysiek ewakuował się do kempingowej pralni, a Natalia z Wojtkiem nad ranem zajęli toalety. Bynajmniej nie w celach do tego przeznaczonych, ale przynajmniej dzięki temu przeżyli. Następnej nocy część ekipy zapobiegawczo wynajęła domki, choć było juz dużo cieplej- jedynie -6 st. C. Woda w butelce ponownie mi zamarzła i jeden klapek, który wyszedł mi z namiotu również. Do kempingowej knajpy, gdzie siedzieliśmy wszyscy wieczorem dotarł sopel lodu. To cyklista Peter, który właśnie tego dnia zdobył Monarch Pass, nasz cel na dzień następny i najwyższą przelecz na trasie wyprawy – 3500 m n.p.m..

    Ale – tak naprawdę pokonanie przełęczy nie było koszmarem, tylko 15 km pod górę z tym, ze dość stromo. Cały czas jednak było słonecznie i widoki przepiękne.

    Rest-day przesuwaliśmy dwukrotnie, bo:
    – w parku Narodowym Czarnego Kanionu nad rzeką Gunnison kemping okazał się być spaniem „na krzaku”, ale tym razem nawet bez zimnego prysznica ani ujęć wody czy czegoś takiego – simply „enjoy the nature” (praktykujemy często spanie „na krzaku”, ale przynajmniej nie trzeba wtedy bulić za to kasy). Ale sam kanion – podobno najgłębszy w Ameryce Północnej – naprawdę robi wrażenie.

    – nad jeziorem koło Gunnison, gdzie miało być „tak pięknie” kemping był jeszcze mniej uroczy, bo nawet krzaka nie było, tylko cos na kształt kosodrzewiny. Do prysznica (z letnia woda) za który kazali płacić 3 USD należało – jakżeby inaczej – zaiwaniać kilometrami. Ale to nawet nie było tak ważne. Cały ten dzień, a jeszcze bardziej noc, były przekleństwem. Zerwała się wichura, na trasie zamiast jechać to pchałam rower bo nie byłam w stanie nawet kręcić pedałami. I tak sobie spacerując na następną przełęcz marzyłam, żeby pojawił sie jakiś anioł i mnie podwiózł no i .. prośby moje zostały wysłuchane:) Za to w nocy wichura niemal zgładziła mój namiot i mnie razem z nim. Na serio. Pałąki całkiem połamane, namiot nie odfrunął dzięki naciągom, których użyłam pierwszy raz w jego historii i przymocowałam wielgaśnymi kamieniami.

    Ostatniego dnia mojej jazdy opuszczamy Góry Skaliste i generalnie wyżynę Kolorado, na której to przebywaliśmy od kilku tygodni. Cieszę się, że dane jest mi było z niej zjechać, co było nagrodą za wielodniowe wspinanie. Zjazdu bylo naprawdę dużo – jakieś 50 km, w tym 30 km superszybkiego.

    Przed Pueblo, gdzie kończę podróz zaczynają sie juz nieciekawe tereny preriowe. Charakteryzują sie tym, ze jest raczej płasko, droga jest prosta jak drut, nie ma ani jednego drzewa ani domu na horyzoncie tylko jakieś nieużytki czyli słowem – uroki stanu Kansas. A także i następnych stanów, które leżą na Wielkich Równinach, czyli środkowym USA. Wspomniany juz cyklista Peter, który przyjechał z tamtej strony i kierował się na zachód, na hasło „Kansas” dostał prawie spazmów, chodził z piwem (co na pewno go rozgrzewało) po knajpie i powtarzał „Nooooo – Kaaansaaaaas – noooooo!” , co utwierdziło mnie w przekonaniu, że czas się zmywać do domu.

    29 maj 2012 0 comment
    0 FacebookEmail
  • USA

    New York, New York

    by Ewcyna 10 czerwiec 2012
    by Ewcyna 10 czerwiec 2012

    Nocny lot i juz jestem w Nowym Jorku, gdzie spędzam 4 dni. Przylatuję bez żadnej mapy i o dziwo takowej nie dostanę na lotnisku, punkty Informacji Turystycznej oczywiście nie istnieją .. albo…

    0 FacebookEmail
  • USA

    Niech żyje Las Vegas!

    by Ewcyna 9 maj 2012
    by Ewcyna 9 maj 2012

    Szczękę mam wciąż opadniętą. Myślał człowiek, że się przetarł już trochę po świecie i cos tam widział.. Ale nie – takiego miejsca po prostu nigdzie indziej nie ma. Te niewyobrażalnie wielkie hotele…

    0 FacebookEmail
  • USA

    Kto wyjeżdża ostatni temu Pan Bóg daje

    by Ewcyna 1 maj 2012
    by Ewcyna 1 maj 2012

    Ta maksyma sprawdza się w moim przypadku już na początku podróży (a przedostatnia wyjeżdżam regularnie (czyli ok. 9.00 – po mnie jest tylko wiekowy Irlandczyk Aiden i ewentualnie zapracowane szefostwo). Wydruki map,…

    0 FacebookEmail
  • USA

    Czas wracać …

    by Ewcyna 30 maj 2012
    by Ewcyna 30 maj 2012

    Niestety, rozpoczęcie imprezy pożegnalnej sie przeciągało, bo Aiden – nasz starszawy, nieco cherlawy i spoźnialski Irlandczyk – wybrał sobie ten dzień na dokonanie wywrotki na zjeździe z Monarch Pass i zrobił to…

    0 FacebookEmail
  • USA

    Monument Valley czyli w krainie westernu

    by Ewcyna 26 maj 2012
    by Ewcyna 26 maj 2012

    Nie czekamy długo na następne atrakcje. Po 2 dniach dojeżdżamy do Monument Valley tj. Doliny Pomników, zwanej też krainą westernu – tu podobno kręcono niemal wszystkie amerykańskie filmy tego gatunku. Pomimo stosunkowo…

    0 FacebookEmail
  • USA

    Pustynia Mojave i Dolina Śmierci

    by Ewcyna 5 maj 2012
    by Ewcyna 5 maj 2012

    Hardcore się rozkręca. Przez następne dni przemierzamy oszałamiającą przestrzenią pustynię Mojave. Pustkowia i przestrzenie będą nam już towarzyszyć w USA do końca. Na krajobraz składają się tony „tłucznia” – tak Janek nazywa…

    0 FacebookEmail
  • USA

    Route 66, Arizona

    by Ewcyna 15 maj 2012
    by Ewcyna 15 maj 2012

    Wspinamy się mozolnie (mniej lub bardziej, ja bardziej) na płaskowyż Kolorado docierając do północnej Arizony. Tam zaczynam rozumieć, dlaczego nastąpiła zmiana czasu z pacyficznego na górski. Bo krajobraz w ciągu godziny zmienia…

    0 FacebookEmail
  • USA

    Good morning America!

    by Ewcyna 27 kwiecień 2012
    by Ewcyna 27 kwiecień 2012

    Jak to szło? It never rains in southern California.. No cóż, muszę zdementować. Los Angeles w drugiej połowie kwietnia wita mnie pochmurnym niebem i dość rześką aurą. Ale najważniejsze, że ja i…

    0 FacebookEmail
  • USA

    Wielki Kanion

    by Ewcyna 20 maj 2012
    by Ewcyna 20 maj 2012

    Jedno można powiedzieć, że dla samego Wielkiego Kanionu warto było tu przyjechać. Można tu spędzić miesiąc i nie mieć dość, tak fantastyczne są widoki. To niesamowite, metafizyczne miejsce. Przepaść głęboka na 1.6…

    0 FacebookEmail
  • USA

    W drogę

    by Ewcyna 29 kwiecień 2012
    by Ewcyna 29 kwiecień 2012

    No, ale wyprawę czas rozpocząć – po to tu wszak przyjechałam. Reszta ekipy – a zebrało się nas na tym odcinku 14 osób, w tym 6 Polaków i Polek, Litwin i Litwinka,…

    0 FacebookEmail
  • USA

    Podsumowując

    by Ewcyna 12 czerwiec 2012
    by Ewcyna 12 czerwiec 2012

    Zakończył sie zatem mój American Dream i czas na kilka refleksji. USA pozytywnie mnie zaskoczyło. Czułam sie bezpiecznie na drogach, było tez naprawdę czysto – prawo jest tam w dużej mierze przestrzegane…

    0 FacebookEmail
  • USA

    U Indian

    by Ewcyna 15 maj 2012
    by Ewcyna 15 maj 2012

    A na Dzikim Zachodzie… bez zmian. Wiatry nami szargają, ziemia spalona słońcem w kolorze orchy. Przez kilka dni ponownie przebywamy na terenie rezerwatu Indian – tym razem plemienia Navajo. Już wtajemniczeni wiedzą,…

    0 FacebookEmail
Ewa Świderska Ewcyna
Fot. Mateusz Skwarczek/Agencja Gazeta

Witaj na moim blogu! To strona o podróżowaniu solo rowerem w damskim wydaniu i życiu w drodze. Poznaję i opisuję świat, innych i siebie. Nieco więcej o mnie znajdziesz tutaj. Jeśli chcesz mi wirtualnie towarzyszyć - zapraszam!

Wesprzyj moją podróż

Lubisz moje wpisy, uważasz, że są przydatne i masz ochotę wesprzeć moją podróż? Z każdą złotówką mogę więcej. Postaw kawę lub kliknij guzik "donate". Dziękuję!
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Częściej kręcę na fejsbuku – zajrzyj!

https://www.facebook.com/Ewcyna-217095148465193/

Gdzie jestem?

Click to open a larger map

Instagram

Feel like cycling the Italian seacoast? Let me tak Feel like cycling the Italian seacoast?
Let me take you to Riviera dei Fiori in Liguria - the Ciclabile dei Fiori is pure magic!.
This beautiful 27-kilometer cycle path overlooking the sea was built on an old railway track - it connects San Lorenzo al Mare and Ospedaletti, just by the French border, breathing new life into the historic railway route between Imperia and Ventimiglia.
There’s something incredibly calming about riding along a quiet, peaceful trail, with the sound of the sea on one side and the mountains on the other. No distractions—just you, the open road, and the warm Mediterranean breeze.
It's one of 2 real longer seacoast cycleways in Italy, know the other one?
.
.
.
.
.
#SoloTravel #BikeTravel #WomenWhoBike #bikeinspirations #RivieraDeiFiori #CyclingItaly #NomadLife #SunshineAndSea #WomenWhoExplore #ItalyByBike #CyclingAdventures #ciclabiledeifiori #MountainToSea #Wanderlust #CyclingNomad #liguria #rowerem #narowerze #outsideisfree
#PodróżeSolo #RoweremPoWłoszech #KobietaNaRowerze #RivieraDeiFiori #WłoskieMorze #SłońceIMorze #Nomadka #WłoskiePrzygody #RowerowaPodróż #PodróżBezPośpiechu #RoweremPoŚwiecie #bikeblogger
I would like the world to always look like it does I would like the world to always look like it does after the rain. It would have clear contours and vivid colors, maybe a cloud or two in the blue sky for decoration. A light breeze would cool my face, and my body would not have to pour out excess sweat. But this paradise, when it comes, usually ends around noon, when the clouds, collected from the humidity, slowly gather over the horizon and you are again gasping for air like a fish, sweat is pouring into your underwear. Then it's time to stop for a siesta.

I've spent 1,5 months in northern Italy this year, making loops and coming back.. saw just road bikers and ebike cyclists so my luggage, which as you know is my home, was a reason for some to stop me and chat.

What 's the most beautiful cycling route in Italy? The Lunga via delle Dolomiti – Great Dolomite Trail, without a doubt! 
It is one of the most rewarding two-wheeled crossings of the entire Alpine arc: you pedal surrounded by some of the peaks recognized by UNESCO as World Heritage Sites. The itinerary follows the route of the railway built during the First World War and decommissioned in the 60ies. 
Come after the rain for the best views!

If my way of life, information and photos inspire you, you might consider support me - the link in my bio. Thank you!
.
.
.
.
#veneto #dolomites #dolomiti #WomenWhoCycle #shetravels #cyclingitaly #bikeblogger #solotravel #outdoorwomen #narower #cyclinglife #inbici #travelbike #podróżerowerem #outsideisfree #biketouring #rowerem #roweremprzezświat #polskieblogipodroznicze #lifeontheroad #cyclingeurope #cyclingitaly #biketouring
The #Valsugana cycle path between #Trentino and Ve The #Valsugana cycle path between #Trentino and Veneto provinces was one of my favorites when cycling Italy this year. I came back there twice. It connects Lake Caldonazzo with Bassano del Grappa - it's mostly separated from traffic, 80 km long ciclovia along Brenta river, which originates right here from the lakes of Levico and Caldonazzo and then flows into the Venice lagoon after 175 km. It has always been an important communication route from the mountains to the sea, the Adriatic, the Via Claudia Augusta Altinate, a place of passage and meeting between the Germanic and Latin peoples. It forms one branch of #viaclaudiaaugusta cycle path. You can get there easily by local train but beware - the path is blocked close to Cismon by fallen rocks and the best way to pass is yes, taking a train. 
Due to great quality you can just speed up but the best is to stop and enjoy the small towns you pass by - like #Bassano del Grappa or #Valstagna. The views in the valley are breathing. 
.
.
.
.
#trentinodascoprire #bikelife #cyclingitaly #bikeblogger #bikeinspirations #italiainbici #solotravel #cyclingnomad #travelblogger #outdoorwomen #narower #cyclinglife #inbici #travelbike #outdoor #podróżerowerem #outsideisfree #solowomancycling #solotraveller #biketouring #rowerem #onmybike #roweremprzezświat #polskieblogipodróżnicze #lifeontheroad
This year I've spent 5 months exploring Italy by b This year I've spent 5 months exploring Italy by bicycle. Not bad, huh? Cycled partly or fully more than 30 routes in most provinces. It's hard to say which one I've enjoyed most.. definitely though the rule that it's the hills or mountains that do the job in the landscape (while you do the job pushing) applies everywhere. It was my first time in the Dolomites and the beauty around was breathtaking. 
While putting together the information from this journey I will be posting now here on Instagram some pictures.. tbc
.
.
.
.
#trentino #soprabolzano #trentinodascoprire #dolomiti #dolomity #trentinoaltoadige #travelnature #bikelife #cyclingitaly #bikeinspirations #italiainbici
#solotravel #cyclingnomad #travelblogger #outdoorwomen #narower #cyclinglife #inbici #travelbike #podróżerowerem #outsideisfree #solowomancycling #solopodróż #solotraveller #biketouring #rowerem #rowerowapodróż #onmybike #polskieblogipodróżnicze #lifeontheroad
When I thought nothing can beat Sicily (joke) I di When I thought nothing can beat Sicily (joke) I directed my two wheels to the Calabria mountains. I've had it in mind for a long time but attempted with a lot of worry if I manage to cycle (and push through) at least a bit of 545 km Ciclovia dei Parchi della Calabria - Calabria Parks Cycle Route that crosses 4 national parks on top of the hills. The reason is - I love nature and silence and even though the coast is spectacular, you share road with many cars. Not my thing at all. 
But The Parks Cycle Path is difficult. Requires lots of effort. More than 12000 metres of climbing but yes, descending too. Oh man!! 
But you know what.. I don't need to be quick. Most days I've cycled like 40 km a day. I've done some detours and completed some 70-80 % of the length - jeeeez, I don't remember when I pushed that hard. Rewarded with serene forests, plains, meadows, silence though. Great people that are both surprised and happy to see a foreigner in their villages. 
Met very few cyclists but maybe not a season yet. All of them bikepack, I have been the only one (very) fully loaded. Maybe the first Polish cyclist here? 
Today I will (most probably) cycle down to the coast but already planning detouring Inland of Italian boot when following north. That's when authenticity is. 
.
.
.
.
#cicloviaparchicalabria #calabria #travelnature #bikelife #parcoaspromonte #parcopollino #parcosila #offthebeatentrack #cyclingitaly #bikeblogger #bikeinspirations #italiainbici 
#solotravel #cyclingnomad #travelblogger #outdoorwomen #narower #cyclinglife #inbici #travelbike #outdoorwomen #podróżerowerem #outsideisfree #solowomancycling #solopodróż #solotraveller #biketouring #rowerem #rowerowapodróż #polskieblogipodróżnicze #lifeontheroad
Wpis na Instagramie – 18002816936577222 Wpis na Instagramie – 18002816936577222
Central Sicily. Loneliness, sweat, fierce wind and Central Sicily. Loneliness, sweat, fierce wind and unbelievable beauty. Thank you God for places like this.
.
.
.
.
.
.
#siciliainbici #cicloturismo #offthebeatentrack #cyclingitaly #solo #bikeblogger #bikeinspirations #italiainbici
#solotravel #cyclingnomad #travelblogger #outdoorwomen #narower #cyclinglife #inbici #travelbike #outdoor #siciliainbici #podróżerowerem #outsideisfree #solowomancycling #solopodróż #solotraveller #biketouring #rowerem #rowerowapodróż #onmybike #roweremprzezświat #polskieblogipodróżnicze #lifeontheroad
#sipedala
..Want to spend a pleasant relaxing day, enjoying ..Want to spend a pleasant relaxing day, enjoying the peace and beauty that the landscapes of Western Sicily offer? the Marsala cycle path is what you are looking for!..
That's how the typical commercial would start but in this case I would second that. It wasn't even marked on my app (shame mapy.cz) so came with a surprise when I was cycling along the coast from Marsala to Trapani in western Sicily. The Stagnone cycle path is about 8 km long, but as it crosses the evocative landscape of the saline with its windmills, to multicolored tanks and the pretty islands of the Stagnone lagoon is to me one of the most beautiful cycling itineraries in Italy. And in April it was absolutely quiet. If it was a bit later in a year I would add a nice bath in the shallow water of lagoon having tens of flying kite's in view. Go there, especially at sunset!
.
.
.
.
.
#ciclabile #pistaciclabile #marsala #trapani #saline #cicloturismo #cyclingitaly #bikeblogger #goitaly #italiainbici #solotravel #cyclingnomad #travelblogger #outdoorwomen #narower #cyclinglife #travelblog #inbici #outdoor #siciliainbici #podróżerowerem #solowomancycling #solopodróż #solotraveller #biketouring #rowerem #rowerowapodróż #onmybike #roweremprzezświat #polskieblogipodróżnicze
Guess where was I the previous weekend?!! Yes! Guess where was I the previous weekend?!!  Yes!  - in Bologna, at the CYCLING TOURISM fair, i.e. Fiera del Cicloturismo!

I came there (flew) looking for Italian cycling inspirations, but also the desire to meet people who have a similar passion, take advantage of workshops and lectures.  I was very tempted to come here - for myself, but also for you. I don't know if I told you that I want to spend the next few weeks traveling around Italy to create a knowledge base about bicycle routes in this beautiful country?  So I say 🙃.

By a thousand coincidences I managed to get there and then I got lost seeing the endless options.. I've seen a lot in Italy, I've ridden many routes and beyond, but I didn't expect to see - on paper and virtually - such an offer for two-wheel travel enthusiasts.  Each region has several, a dozen, several dozen bicycle routes, of which I want to select the most important ones.  I also acquired some practical information  that will be useful to Poles.

Companies producing bicycles and organizing trips, as well as representatives of several foreign destinations, unfortunately without Poland, were also present at the fair.  What's more, probably the most important thing - lots of workshops on every topic you need, lectures, prizes - including separate prizes for women. 

See at least a little of it in the photos.  I would love to have a similar event in Poland!
Fiera del Cicloturismo - thank you for a great event.  It was worth it!
My bicycle and luggage was waiting for me near Marsala in Sicily, from where I went to traverse the island, but more about what happened earlier and later in the next episodes - usually on Ewcyna Facebook though. 
.
.
.
.
.
#fieradelcicloturismo #cicloturismo #cyclingitaly #bikeblogger #bikeinspirations #goitaly #italiainbici 
#solotravel #cyclingnomad #travelblogger #outdoorwomen #narower #cyclinglife #travelblog #inbici #travelbike #outdoor #siciliainbici #podróżerowerem #outsideisfree #solowomancycling #solopodróż #solotraveller #biketouring #rowerem #rowerowapodróż #onmybike #roweremprzezświat #cicloturismo #polskieblogipodróżnicze #lifeontheroad
Wczytaj więcej... Obserwuj na Instagramie

Subscribe to Blog via Email

Enter your email address to subscribe to this blog and receive notifications of new posts by email.

Wkrótce jadę do?

Polska!

Kategorie i tematy

Albania Armenia Azerbejdżan Azja Bez kategorii Bliski Wschód Bośnia Bułgaria Bułgaria rowerem Chiny Chorwacja Czarnogóra Czarnogóra/ Kosovo/ Macedonia/ Bułgaria Europa Filipiny Francja / Szwajcaria Grecja Gruzja Iran Japonia Jedwabny Szlak Kambodża Kaukaz Kirgistan Korea Południowa Laos Myanmar (Birma) Oman Polska Polska - Polska Wschodnia praktycznie PRZEMYŚLENIA Rumunia Serbia Tajlandia Turcja Ukraina Ukraina - Krym USA Uzbekistan Wietnam Węgry Włochy Włochy Zjednoczone Emiraty Arabskie

Ikony facebook, RSS, Mail

Archiwum

Zaglądam do

  • Bicycle.pl
  • WorldBiking.info
  • Cycling Duch Girl
  • Podróżerowerowe.info

Tagi

Azja rowerem Birma Birma rowerem Burma by bike China by bike Chiny Chiny rowerem cycling Burma cycling Japan cycling Korea cycling Laos cycling Myanmar cycling Philippines cycling USA ewcyna Filipiny rowerem Grecja rowerem Hokkaido Japan by bike Japonia Japonia rowerem Jedwabny Szlak Jedwabny Szlak rowerem Kambodża rowerem Kambodża rowerem. rowerem po Azji Kaukaz rowerem Korea rowerem Laos Laos by bike Laos rowerem Myanmar by bike not for speed Philippines by bike podróże rowerem Polska rowerem rowerem po Azji samotna podróż rowerem Tajlandia Tajlandia rowerem Urumczi USA rowerem uzbekistan rowerem Wietnam rowerem Włochy rowerem Xinjiang

  • Facebook
  • Instagram
  • Email
  • Rss

@2019 - All Right Reserved. Created by WP Doctor


Back To Top
Ewcyna
  • O mnie
  • Azja
    • Turcja
    • Kirgistan
    • Japonia
    • Filipiny
    • Myanmar (Birma)
    • Chiny
    • Korea Południowa
    • Tajlandia
    • Laos
    • Kambodża
    • Wietnam
    • Uzbekistan
  • Bliski Wschód
    • Zjednoczone Emiraty Arabskie
    • Oman
    • Iran
  • EUROPA
    • Bułgaria
    • Grecja
    • Włochy
    • Rumunia
    • Ukraina
      • Ukraina – Krym
    • Węgry
    • Francja / Szwajcaria
    • Czarnogóra/ Kosovo/ Macedonia/ Bułgaria
  • Kaukaz
    • Azerbejdżan
    • Gruzja
    • Armenia
  • Polska
  • USA
    • USA
  • PRAKTYCZNIK
    • Azja rowerem praktycznie
    • Niezbędnik czyli co mi się przydaje w podróży?
    • Transport roweru samolotem – jak to ogarniam? Moje doświadczenia
    • Przewóz roweru autobusem Flixbus – poradnik
    • This is a men’s world.. czy kobieta w samotnej podróży musi się bać?
    • Odzież zimowa na rower – co się sprawdza?
    • Sandały do turystyki rowerowej – Teva, Keen, Source, Shimano.. jakie wybrać?
    • Sprzęt i akcesoria w podróży rowerem – co mi się przydaje?
    • Rowerem w świat – poradnik dla kobiet
    • Warmshowers – gościnność w podróży rowerem
    • USA
    • Japonia praktycznie
    • Birma (Myanmar)
  • Podróże
  • WSPÓŁPRACA
  • WYDARZENIA
  • MEDIA