Luty. Zostawiam za sobą błękit nieba słonecznej Hellady i wpadam w mglistą szaroburość przestrzeni Europy Środkowo-Wschodniej. Gdy tylko stawiam nogi na płycie lotniska w Modlinie wilgotne płatki zacinającego śniegu z deszczem oblepiają mi twarz i powoli ściekają lodowatą strużką na dekolt. Szybko wyciągam z sakwy czapkę i rękawiczki, które natychmiast idą w użycie. Mam ochotę […]