Sprawa się rypła podwójnie..

Tagi: ,

..bo niejaka koleżanka moja zaufana Zofia (mozliwa odmiana – Zosia lub Zocha) z Wrocławia spytała, czy ja do tej Japonii tak na koniecznie sama chcę jechać, bo może ona by się jakoś machnęła ze mną.

No a że ja nie muszę tak na koniecznie sama, to w związku z tym Zosia nabyła bilet tego samego dnia jeszcze no i będziemy sobie pedałować we dwie przez pierwsze 5 tygodni. No, leniwe poranki mi się na pewno skrócą, bo Zosia wstaje i w pól godziny jest gotowa, a mi i 3 godzin czasem mało…

Leave a Reply