Kumamoto


Kumamoto to jedno z największych miast na Kiusiu, słynące z dominującym nad miastem zamku. Trzeba zatem było go zwiedzić. Niestety, pomimo, ze bryła prezentuje się okazale, to wnętrza są jedynie betonowym muzeum. Tak jak większość zamków w Japonii tak i ten został zniszczony i spalony, natomiast dziwi fakt, że nie odbudowano go w pierwotnym stylu tj. z drewna. Nie wiem, może to niewykonalne, faktem jednak jest, że całość nas raczej rozczarowała. Zatem zamkom w Japonii już dziękujemy, jeśli się trafią będziemy podziwiać zewnętrze.
Kumamoto jednak dostarczylo nam rozrywki w formie darmowego internetu i ponieważ dobra tego już od dawna nie miałysmy zeszlo nam się cokolwiek tak, że noclegu trzeba było poszukać na terenie miasta. No, nie było to łatwe zadanie, ale krążąc po jakiś zaułkach nagle zobaczyłyśmy rząd jakiś biurowców z naprawdę sympatyczną murawą. Uradowane spędziłyśmy tam noc. Tylko z rana jak już byłyśmy prawie spakowane i jeszcze dosuszałyśmy namioty przyszło dwóch panów chyba z ochrony i wytłumaczyli nam, że budynek pod którym się rozstawilysmy to budynek rządowy.. trzeba mieć cela żeby się pod nosem władzy umościć.

Dodano 0 myśli na temat “Kumamoto

  1. Oj Dziewczyny! Dobrze,ze ochrona budynków rządowych spała jak Wy tworzyłyście tam swoje obozowisko. Czuję,ze niedługo będzie już o dwóch szalonych rowerzystkach głośno w całej Japonii. Testujcie dalej wytrzymałość Japończyków na zjawiska niezwyczajne. Mira

Leave a Reply