Ewcyna
Banner
  • BLOG
  • Ewcyna
  • KRAJE
    • AMERYKA PÓŁNOCNA
      • USA
    • Azja
      • Turcja
      • Kirgistan
      • Japonia
      • Filipiny
      • Myanmar (Birma)
      • Chiny
      • Korea Południowa
      • Tajlandia
      • Laos
      • Kambodża
      • Wietnam
      • Uzbekistan
    • Polska
    • Bliski Wschód
      • Zjednoczone Emiraty Arabskie
      • Oman
      • Iran
    • EUROPA
      • Bułgaria
      • Grecja
      • Włochy
      • Rumunia
      • Ukraina
      • Ukraina – Krym
      • Węgry
      • Francja / Szwajcaria
      • Czarnogóra/ Kosovo/ Macedonia/ Bułgaria
  • PRAKTYCZNIK
    • Kraje
      • Japonia praktycznie
      • USA
      • Birma (Myanmar)
    • Azja rowerem praktycznie
    • Niezbędnik czyli co mi się przydaje w podróży?
    • This is a men’s world.. czy kobieta w samotnej podróży musi się bać?
    • Odzież zimowa na rower – co się sprawdza?
    • Sandały do turystyki rowerowej – Teva, Keen, Source, Shimano.. jakie wybrać?
    • Sprzęt i akcesoria w podróży rowerem – co mi się przydaje?
    • Transport roweru samolotem – jak to ogarniam? Moje doświadczenia
    • Rowerem w świat – poradnik dla kobiet
  • Podróże
  • WSPÓŁPRACA
  • WYDARZENIA
  • MEDIA
Tag:

Toskania rowerem

    EuropaWłochyWłochy

    Włochy rowerem. Mugello i Ziemie Dantego, czyli Toskania jakiej nie znacie

    by Ewcyna 14 maj 2020
    written by Ewcyna

    Włochy przytłaczają autentycznością – z każdego zaułka wyziera wielowiekowa historia miejsc i ludzi, którzy ją tworzyli, tych bardzo znanych i nieznanych zupełnie, budynki i dzieła sztuki niezwykłego piękna i wartości, trudne do ogarnięcia umysłem do tego stopnia, że po jakimś czasie niemal przestaje się zwracać na nie uwagę i całe to piękno wokół staje się czymś oczywistym.

    Upodobałam sobie Italię już jako nastolatka, mieszkałam tam i odwiedzam ją dość regularnie od lat, w tym trzykrotnie rowerem. Tym razem podróż przybrała kolor jaskrawozielonożółtych odcieni rozkręcającej się na dobre wiosny a umiarkowane temperatury kwietnia sprzyjały pedałowaniu. Jak dla mnie to najlepszy okres do zwiedzania krajów basenu morza Śródziemnego, które latem są obezwładniająco gorące.

    Te Toskańskie pocztówkowe widoczki!
    Widok na Monte Amiata, najwyższą górę w Toskanii z miasta Pienza

    Bardziej los niż wcześniejszy plan rzucił mnie na kilka tygodni do znajdującej się w środkowo-północnej części „buta” półwyspu Apenińskiego Toskanii. Z uwagi na wartość historyczno-artystyczną oraz piękno natury – budowle i dzieła sztuki, urokliwe pagórki, kamienne domy i miasteczka, wysadzane cyprysami aleje –  Toskania jest top-destynacją turystyczna i co tu dużo mówić – przez większą część roku zapchana jest przez miliony odwiedzających. Większość turystów kieruje się do regionu Chianti, który słynie z winnic i średniowiecznych miasteczek, bądź też słynnych kurortów wybrzeża morza Tyrreńskiego. 

    A ja tymczasem, klucząc bocznymi drogami ominęłam Chianti, Sienę, a nawet Florencję i skierowałam się w Apeniny.

    San Giovanni d’Asso – mój dom wiosną i jesienią 2019 r
    Apeniny – Biforco. Tu mieszka Kasia

    Dlaczego tam?

    Zaledwie rzut kamieniem na północ od Florencji, na tle urokliwych górskich apenińskich przełęczy rozciąga się historyczna kraina zwana Mugello. Część obszaru to rozległa dolina położona w górnej części rzeki Sieve. Na północy, między szczytami górskimi i szlakami, które schodzą po drugiej stronie łańcucha górskiego w kierunku Bolonii i regionu Emilia Romania, w górnej części rzek Santerno, Senio i Lamone znajduje się Alto Mugello (Górne Mugello).

    To rodzinne strony słynnego rodu Medyceuszy, miejsce narodzin artystów Giotto i Beato Angelico.To miejsce, gdzie żył i tworzył na początku XIV wieku, po wygnaniu z rodzinnej Florencji średniowieczny poeta Dante Aligieri, twórca „Boskiej komedii”.

    Pomimo piękna i historii sięgającej czasów wczesnośredniowiecznych, znamienitych nazwisk osób, które się tu urodziły bądź żyły wieki temu, nie docierają tu tłumy odwiedzające pobliską stolicę regionu. Ja może też nie trafiłabym tutaj, gdybym nie poznała Kasi, która zakochana w tym miejscu osiadła tam na stałe w Domu z kamienia (który tez jest nazwą jej bloga) w miejscowości Marradi.

    Bardziej współczesnym akcentem, dość egzotycznym dla mnie po miesiącach spędzonych na pokonywaniu lokalnych, głównie azjatyckich dróg, to ciekawie opracowana strona internetowa „Mugello in bike”. Propozycje wycieczek rowerowych po okolicy o różnym stopniu trudności, w tym dużo dla lubiących podjazdy – są podane przewyższenia, lokalne atrakcje i wydarzenia. To wystarczająco dużo, by zatrzymać się tu kilka dni, a zatem… klik!

    Wjechałam chyba trochę nietypowo – od strony Dicomano, małej miejscowości położonej na zachodnim krańcu doliny. Podjechałam tu lokalnym pociągiem, ładnym niskim składem z miejscem przeznaczonym do przewozu rowerów (w pociągach lokalnych we Włoszech nie ma z tym problemu, obowiązuje bilet na rower za 3 EUR dziennie na całej pokonywanej trasie, roweru nie można jednak przewieźć w pociągach ekspresowych) i niby nie ma na co narzekać, ale .. odjazd z peronu trzeciego do którego można się dostać jedynie przez przejście podziemne a winda nieczynna. Trzy kursy z sakwami i rowerem w górę i w dół, prawo Murphego obowiązuje!

    ścieżka rowerowa wzdłuż rzeki Sieve

    Gdy już koła zaczynają się toczyć myśl o poprzednich uciążliwościach znika błyskawicznie. Droga po południowej stronie rzeki jest mniejsza niż główna prowadząca po północnej, panuje tu znikomy ruch. Przed oczami roztacza się widok na dolinę i wciąż przykryte lekko śniegiem apenińskie szczyty. Na polach zasiewy, leniwie pasące się zwierzęta, kwiaty kwitną, ptaki ćwierkają – można powiedzieć idealny przykład „obrzydliwej” sielanki. Żeby było jeszcze bardziej „nieznośnie” po kilkunastu kilometrach w Ponte Vicchio rozpoczyna się ścieżka rowerowa, która prowadzi brzegiem rzeki. Ciągnie się przez pola pachnącego teraz kwitnącego rzepaku przez stolicę regionu – Borgo San Lorenzo niemal do San Piero a Sieve.

    To jedno z tych małych, kamiennych włoskich średniowiecznych miasteczek z ulicami zbiegającymi się na rynku.

    Tu dopada mnie zapach pizzy. To nierozsądne, wiem, ale nigdzie, ale to nigdzie nie dostanie się takiej pizzy jak w kraju jej pochodzenia. Tylko tu jest taka, jaka według mnie być powinna – ciasto jest cieniutkie, wyrabiane na miejscu i wypiekane najczęściej w glinianym piecu, lekko pomazane sosem pomidorowym a nie zalane keczupem, przykryte serem mozarella a nie jego słabym odpowiednikiem.. a dodatki każdy sobie już dobiera według uznania. Pizza alle verdure, czyli z grillowanymi warzywami, jaką zamawiam jest absolutnie perfekcyjna i nic dziwnego, że wracam tam następnego dnia.  Poza tym, Włochy dość intensywnie wyciągają pieniądze z portfela, a pizza to wciąż jedno z najtańszych dań, które można dostać już od 5 Euro. A potem czas na lody. Nie ma lepszych lodów niż włoskie. A, no i jeszcze kupić ser.

    – Poproszę trochę pecorino dolce mówię do sprzedawcy. W Polsce no nie umiemy robić takich serów..

    – ale robicie świetnych papieży! odpowiada ze śmiechem

    pizza italiana – oczywiście ma być cienka i jak NAJMNIEJ składników
    Może na lody? Jaki smak lubicie? Ja jadam bardzo mało słodyczy, ale lody Włosi umieją robić jak nikt na świecie

    Było już o autentyczności, ale z drugiej strony tej autentyczności mi brak. W supermarketach warzywa i owoce o smaku i bezsmaku europejsko ustandaryzowanym, wyregulowanym i opakowanym, głośniki w marketach krzyczące, by do wybierania owoców zakładać jednorazowe foliowe rękawiczki, które niedługo wyrzucone do morza będą zapychać żołądki fauny morskiej, ten cały absurd, który doprowadził naszą planetę na skraj destrukcji.

    Okolice San Piero a Sieve gdzie znajduje się kemping Mugello Verde to świetne miejsce, by zrobić sobie bazę i pokręcić się trochę po okolicy bez sakw. W niedalekiej odległości znajdują się najstarsze posiadłości rodu Medyceuszy – forteca San Martino oraz ufortyfikowane Villa del Trebbio i Villa di Cafaggiolo. Te eleganckie pałace położone na szczytach wzgórz, otoczone rozległymi ogrodami, które w pełniły rolę wiejskich rezydencji rodziny, która na stałe mieszkała we Florencji.

    Rodzina Medyceuszy rządziła Toskanią przez trzy wieki od XIV do XVIII wieku. To ówcześni biznesmeni – byli bankierami władców europejskich, m.in. królów angielskich, politycy oraz mecenasi sztuki. Ród wydał trzech papieży oraz dwie królowe francuskie (Katarzyna Medycejska i Maria Medycejska). Nic dziwnego, że ich dziedzictwo – między innymi posiadłości w Mugello są niezwykle piękne i cenne.  To doskonałe przykłady renesansowej i barokowej architektury i był to główny powód, dzięki któremu niektóre z nich w 2013 roku trafiły na listę światowego dziedzictwa UNESCO. 

    Taki był plan zwiedzania na dziś.

    Ale jak to, zamknięta?

    Ale jak to, własność prywatna?

    Aha, i do tego remont?

    No cóż, pocałowałam przysłowiowe klamki. Oba pałace są w rękach prywatnych, a dodatkowo Villa di Cafaggiolo przechodzi remont i nie ma możliwości zwiedzania. Dobrze chociaż, że jest doskonale widoczna z drogi – to charakterystyczny dla toskańskiego renesansu kształt budynków – czworobok z dziedzińcem i wieża z wykuszem są imponujące. Podobny kształt ma Villa Pecori Giraldi w Borgo San Lorenzo, którą odwiedzam później. Tym razem to nie własność prywatna – mieści się tam Muzeum Manufaktura Chini, w której zebrano dzieła sztuki – obrazy i secesyjną ceramikę należącą do rodziny Chini.

    Jeśli ze zwiedzania nici to czas na rowerowy relaks czyli rundkę wokół Jeziora Bilancino. Ten akwen to sztuczny twór – zostało stworzone po zbudowaniu zapory na rzece Sieve w celu rozwiązania problemów systemu hydrotechnicznego we Florencji – powodzi bądź suszy. Faktem jest, że świetnie wkomponowuje się w krajobraz i sprawdza się też jako miejsce wypoczynku, uprawiania sportów wodnych – nie tylko na terytorium Mugello, ale i całego regionu Toskanii. No i połowu ryb. Napotykam kilkoro cyklistów na wyścigówkach, ale pomimo pięknej słonecznej pogody na kąpiel jeszcze za wcześnie.

    nad jeziorem Bilancino

    Droga w wyznaczonej na dziś pętli zaczyna się dość intensywnie piąć po apenińskich zboczach. Ukrył się tu stary konwent Bosco ai Frati, jeden z najstarszych w Toskanii, powstał jeszcze w X wieku, przekazany później wraz z większą częścią lasu św. Franciszkowi z Asyżu.  Wśród cennych drewnianych krucyfiksów znajduje się jeden przypisywanych mistrzowi Donatello.

    Bosco ai Frati

    Wzdłuż prowadzącej doń drogi, gęsto ustawione są tabliczki – „wejście do lasu zabronione, tylko dla uprawionych do zbierania grzybów”. Mam wrażenie, że we Włoszech wszystko jest ogrodzone i zakazane.. na czele zresztą z możliwością spania na dziko. Takie znaki zakazu też spotykam dość często. 

    biwakowanie na dziko? nie bardzo

    Za Galliano leży wioska Santa Agata, najstarsza miejscowość w okolicy. Pomimo godzin południowych w otwartej w centrum knajpce gwar – zgromadziło się tu oprócz miejscowych kilkoro amatorów trekkingu z plecakami – tu u podnóża Apeninów krzyżują się szlaki piesze.

    A za Saint Agata, zaczyna się zjazd i moim zdaniem, najpiękniejszy kawałek regionu Mugello. Coś, co sprawia, że ​​jest wyjątkowy i różni się na przykład od widoków toskańskich regionów Chianti lub Val d’Orcia – to widok na szczyty Apeninów sięgające 1300 metrów. Lasy,  gaje drzew oliwnych i nieliczne łaty winnic na tle harmonijnej przenikających się wyższych i niższych wzgórz. W oddali jezioro Bilancino.

    widok na Apeniny

    Ale Scarperia – co można przetłumaczyć jako „miasto butów” – należy do miast oficjalnie uznanych za najpiękniejsze we Włoszech. Wcale butów tam nie robią, ale wciąż kilkoro rzemieślników wyrabia noże – bo właśnie z wyrobu narzędzi z żelaza służące do cięcia i krojenia zasłynęła miejscowosć a w położonym na centralnym płazu Palazzo dei Vicchari znajduje się ich muzeum. Budynek, kolejny przykład medycejskiego renesansu był od XV wieku siedzibą Wikariusza wysłanego z Republiki Florenckiej w celu zarządzania rozległym obszarem powiatu Mugello. Fronton zdobią herby tutejszych możnych rodzin, ściany dziedzińca zdobią renesansowe malowidła.

    Ciągnie mnie w bardzo wyższe partie Mugello, jednakże trudno zaplanować optymalną pętlę. Z obawy, czy uda mi się pokonać dystans i przewyższenia pojawia się pomysł skorzystania z tzw. pociągu Dantego. Z poetą ma on tyle wspólnego, że leży na szlaku miast, w których przebywał – rodzinną Florencja z miastem Faenza po drugiej stronie Apeninów. Teraz to nowoczesny skład z miejscem na rowery, widokowa linia kolejowa, która pokonuje wielu wiaduktów i tuneli na wysokości ponad 500 metrów npm. Jakie są zasady przewozu roweru we Włoszech w pociągu? – zajrzyj do wpisu.

    “pociąg Dantego” – zwykły, nowoczesny, ale niskopodłogowy!

    Pociąg w 20 minut przerzuca mnie na drugą stronę przełęczy do Crespino i stąd już droga wije się w kierunku Marradi. Woda w rzece Lamone jak to górska rzeka jest przejrzysta a do tego ma wręcz nierealny zielonkawo-turkusowy kolor. Latem można się w niej kąpać, a dobrze odwiedzić te okolice w październiku, kiedy to w Marradi odbywa się Święto Kasztanów jadalnych, najsłynniejsze w Italii.  

    Rzeka Lamone

    Z Marradi znowu podjazd. Aby dotrzeć do lezącego wśród gór Palazzuolo sul Senio trzeba pokonać przełęcz. Może nie jest najcięższy z podjazdów, jakieś 300 metrów w pionie do wysokości ponad 700 metrów, ale jednak. A potem w nagrodę tyle samo w dół ! Dla chcących są tu dużo wyższe przełęcze, to tylko kwestia planowania – ja wyruszyłam za późno.. cykliści włoscy upodobali sobie ten region.

    droga Marradi – Palazzuolo sul Senio
    Palazzuolo sul Senio

    W godzinach południowych Palazzuolo sul Senio tkwi w letargu. Dwie ulice na krzyż, w tym jedna wzdłuż rzeki, w której nurcie stoi dwóch wędkarzy. W tej ciszy hałasem wydaje się stąpanie po ulicach, zatem bezwiednie wspinam się na palce stąpając po bruku, by nie zakłócić tej atmosfery. Z zamkniętej teraz piekarni wciąż czuć zapach chleba, nieśmiało przemyka pies, na parapecie wygrzewa się kot. No, a sklepy zamknięte, bo to wszak święty czas sjesty. Śmiać mi się chce, że od lat nic się w tej kwestii nie zmieniło – czas odpoczynku musi być! Tu apeluję do podróżników, którzy obiorą za cel Włochy – pamiętajcie o tym, że w godzinach 13.00-16.00 w małych miejscowościach wszystko zamknięte będzie na cztery spusty (bo w tych dużych można jeszcze czasem „ustrzelić” czynny sklep). Najlepiej wtedy zewrzeć szyki i też oddać się nicnierobieniu, bo latem najczęściej na pedałowanie jest w tych godzinach za gorąco.

    Ziemie Dantego

    …”Coś ty Italii zrobił, Alighiery,

    Że ci dwa groby stawi lud nieszczery,

    Wygnawszy pierwéj…”

    pisze Cyprian Kamil Norwid w Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie…

    Dwa groby? Choć Florencja upominała się o prochy poety, pochowano go w położonej po przeciwnej stronie masywu Apeninów Rawennie, gdzie mieszkał pod koniec życia i zmarł. Docieram tam opuściwszy region Mugello.

    Kolorowe kamieniczki w Brisighella. To miasteczko to ukryty skarb

    Ale wróćmy do Dantego. Poeta zmarł w 1321 r. Nie widział rodzinnej Florencji przez 20 lat i do niej nie wrócił. Lata te spędził wędrując, odmawiając pojawiających się potem warunkowych ofert powrotu do Florencji na warunkach, które uważał za niesprawiedliwe. Boska Komedia jest dziełem napisanym na wygnaniu, a co więcej – wygnanie to było źródłem jej powstania. Osobiste losy autora, rozgoryczenie sytuacją panującą w ojczyźnie, wszystko co go poruszało znalazło w dziele bezpośrednie odbicie. Obecność poety, jest w rzeczywistości odczuwalna wszędzie.

    w drodze przez Apeniny do Rawenny

    Na ulicach Rawenny słychać różne języki, ale miasto zdaje się żyć po swojemu, nie przyduszone turystami. Słynie z biznatyjskiej architektury i mozaik, którymi ozdabiano wnętrza ważnych budynków, głównie sakralnych. Są to najlepiej zachowane mozaiki poza Konstantynopolem, następne obiekty znajdujący się na liście Unesco. W przeszłości miasto położone było tuż nad morzem, na lagunie przybrzeżnej, co czyniło je idealnym portem, w ciągu wieków na skutek jej zamulenia odsunęło się od niego o dobre 10 km.  Mozaiki w tutejszej bazylice świętego Witalisa są najpiękniejsze, pochodzą z V i VI wieku. Nad kolumnadą w nawie głównej Bazyliki znajdują się starotestamentalne freski: historia Abrahama, ofiara z Izaaka, życie Mojżesza, a także opowieść o biblijnych: Kainie i Ablu. Ponadto wnętrze jest ozdobione 15 medalionami-mozaikami, przedstawiającymi Jezusa i apostołów… nic tylko zadrzeć głowę i podziwiać.

    Mozaiki w Rawennie. Dziedzictwo UNESCO
    Rawenna i jej mozaiki
    Rawenna

    Niespotykaną przyjemność sprawia mi odkrywanie powiązań ludzi i miejsc, poznawanie ich historii, radość z tego, że idę tym samym traktem, którym szedł wieki temu sławny KTOŚ, patrzę na ten sam kamienny dom, w którym mieszkał i dotykam tych samych drzwi. Historię na żywo przyjmuje się inaczej, niż historię z książek i podręczników. Tak podana wsiąka przez skórę na zasadzie osmozy. W latach szkolnych szorowałam zakładanymi na buty filcowymi kapciami posadzki muzeów, teraz mogę niemal dotknąć, ba – przejechać rowerem.

    14 maj 2020 1 comment
    0 FacebookEmail
Ewa Świderska Ewcyna
Fot. Mateusz Skwarczek/Agencja Gazeta

Witaj na moim blogu! To strona o podróżowaniu solo rowerem w damskim wydaniu i życiu w drodze. Poznaję i opisuję świat, innych i siebie. Nieco więcej o mnie znajdziesz tutaj. Jeśli chcesz mi wirtualnie towarzyszyć - zapraszam!

Częściej kręcę na fejsbuku – zajrzyj!

https://www.facebook.com/Ewcyna-217095148465193/

Instagram

ewcyna_com

I am not a fan of big humidity in the air. I sweat I am not a fan of big humidity in the air. I sweat a lot and on practical side the tent is wet in the morning. Sometimes it takes too long for it to get dry but then hopefully the sun will come out during the day. It's enough to find a proper spot, 10 minutes, all done! 
.
.
.
.
.
.
#apulia #italybybike #hobolife #womenonbikes #kobietanarowerze #campinglife #outdoorwomen #cyclinglife #travelblog #travelbike #freedom #outdoor #outdoorwoman #solowomancycling #solopodróż #solotraveller #biketouring #rowerem #onmybike  #polskieblogipodróżnicze #lifeontheroad #bikewander #outsideisfree  #solotravel #natgeotravel #worldbycycling #bicycletouring #cycling #bybike #lifeofadventure
While living in #valdorcia in Tuscany for a few mo While living in #valdorcia in Tuscany for a few months I've watched thousands of people visiting the same places to see the same views. The viewpoints were marked on google maps and mentioned on tourism sites. 
I didn't follow them, but this one close to #montepulciano I just came across. So why not to do a selfie there? 
Luckily being a #cyclist I wander around and see same beautiful, yet not full of people places.
.
.
.
.
.
#italybybike #toskania #toscana #tuscanygram #italiainbici #womenonbikes #kobietanarowerze #outdoorwomen #cyclinglife #travelbiker #outdoorwoman #outsideisfree #solowomancycling #solotraveller #biketouring #rowerem #onmybike  #polskieblogipodróżnicze #lifeontheroad #bikewander #outsideisfree  #solotravel #natgeotravel #worldbycycling #bicycletouring #cycling #bybike #lifeofadventure
Tuscany in the rain looks same gorgeous, but what Tuscany in the rain looks same gorgeous, but what if you are heading right on this direction?
That weekend I was chased by many #thunderstorms
.
.
.
.
. 
#italybybike #hobolife #valdorcia #italiainbici #kobietanarowerze #outdoorwomen #cyclinglife #travelblog #travelbike #freedom #outdoor #outdoorwoman #outsideisfree #solowomancycling #solotraveller #biketouring #rowerem #onmybike  #polskieblogipodróżnicze #lifeontheroad #bikewander #outsideisfree  #solotravel #natgeotravel #worldbycycling #bicycletouring #cycling #bybike #lifeofadventure #rain
The Padan lowland is probably the least attractive The Padan lowland is probably the least attractive part of Italy for cyclists.  Pros - it's flat and there are many beautiful cities and towns - like Modena, Ferrara, Padua, Ravenna and dozens of smaller ones.  Cons - because it is flat :) - and as we know, mountains, hills and some water do the job in the landscape.  Although the latter is in abundance here, it is not one of the most picturesque.
I've been here before so I wasn't going to spend any time cycling now. Having less than 3 days to get to the bus that was supposed to take me with my bike from Padua to the north, to the Czech Republic, I decided to spend two days in the Apennines - in the mountains 35 degrees heat is more tolerable.  Because for me the heat in this part of the world is unbearable.  This year it came too early, already in May - the grass on the Tuscan slopes is not green anymore, but yellow.  This is one of the reasons why I am coming north.  Turn off this oven !!! The obligatory for me 2-3-4 hour siesta in the shade does not help much when the air is still.  I also didn't see other beautiful cities like Florence, because it's even hotter there, and besides, the start of holidays in Italy (yes, that's it) and the long weekend (Republic Day on June 2) did their job - the crowds went on tour and you have to go  was somewhere to hide from them. 
Due to yet another train strike in Italy I had to postpone my departure, but this way I cycled and actually enjoyed it - the part of river Po lowland and visited some new places like Ferrara.
Today it's cloudy in Padua and it's about to start raining.  Italy is crying that I'm leaving after half a year.. What do I say?  I am happy and sad at the same time.  Anyway- arrivederci, a presto!
.
.
.
.
.
 #italybybike #hobolife #padova #italiainbici #womenonbikes #kobietanarowerze #outdoorwomen #cyclinglife #travelblog #travelbike #freedom #outdoor #outdoorwoman #outsideisfree #solowomancycling #solopodróż #solotraveller #biketouring #rowerem #onmybike  #polskieblogipodróżnicze #lifeontheroad #bikewander #outsideisfree  #solotravel #natgeotravel #worldbycycling #bicycletouring #cycling #bybike #lifeofadventures
Puglia is not just about the sea and the coast. It Puglia is not just about the sea and the coast. Its carst hills are full of #caves. You can still find those that were inhabited for centuries, not just houses but churches with paintings etc. 
#Matera is a town already in #Basilicata region but right on the border with Puglia, hence visited once there. A #UNESCO heritage as its inhabitants used to live in the cave houses. I was told one of Bond films was done here, but I don't watch Bonds.. The view from the canyon is spectacular but it was do windy I could hardly hold myself and the camera!
.
.
.
.
.
#italybybike #hobolife #puglia #womenonbikes #kobietanarowerze #outdoorwomen #cyclinglife #travelbike #freedom #outdoorwoman #outsideisfree #solowomancycling #solopodróż #solotraveller #rowerem #onmybike  #polskieblogipodróżnicze #lifeontheroad #bikewander #outsideisfree  #solotravel #natgeotravel #worldbycycling #bicycletouring #cycling #bybike #lifeofadventure
Yesterday I took a trip through the Val d'Orcia. I Yesterday I took a trip through the Val d'Orcia. I've been living on its outskirts here in central #Tuscany in #Italy for several months but still have a lot to see or visit again.  I was also waiting for longer and warmer days, because those uphills are challenging! 
Val d'Orcia is an extraordinary area. Like a huge postcard.  So picturesque and characteristic that the valley has even received UNESCO heritage status. Why? "Val d’Orcia is an exceptional reflection of the way the landscape was re-written in Renaissance times to reflect the ideals of good governance and to create an aesthetically pleasing picture. The Val d’Orcia distinctive landscape comprises a network of farms, villages and towns reflecting the Renaissance agricultural prosperity, the mercantile wealth of Sienna, the need for defence, and a utopian aesthetic. The working landscape of fields, farms, trees, and woodlands, is interspersed with low, conical hills on the summits of which are situated towns and villages.."
I have planned a climb towards Pienza for the afternoon- to ride with the sun, the hills grow in beauty with every shadow on them.
 - the way of the Gladiator?  After all, there are beautiful roads everywhere!  I replied to one of the threads on FB, seeing someone posting photos of the same shot of the cypress-lined road again.
But in fact, the "Gladiator's Way", which is the place, where the scene from the movie Gladiator (which I have not even seen) was filmed, is one of the most beautiful.  It is also very Instagrammable and people wanting to see it are plenty (the road is blocked fortunately for cars, you can go on foot) but I didn't meet anyone.  I was busy pushing my bike up the steep mountain where Pienza is nestled.  Ufff! Only when I turned my head I saw this zigzaging path dotted with cypruses with Monte Amiata in the background. 
.
.
.
.
.
 #italybybike #valdorcia #unesco #gladiatorway #hobolife # #womenonbikes #kobietanarowerze #outdoorwomen #cyclinglife #travelblog #travelbike #freedom #outdoor #outdoorwoman #outsideisfree #solowomancycling #solopodróż #solotraveller #biketouring #rowerem #onmybike  #polskieblogipodróżnicze #lifeontheroad #bikewander #outsideisfree
Puglia is a kingdom of baroque architecture. Facad Puglia is a kingdom of baroque architecture. Facades, interiors, palaces, houses, statues in every single town so rich in ornaments. The more inland you go the more authentic and interesting the towns are. Made of "pietra Leccese" - the yellowish stone from Lecce area is its characteristic. Do different from the north. 
.
.
.
.
. 
#apulia #italybybike #galatina #salento #puglia #womenonbikes #kobietanarowerze #outdoorwomen #cyclinglife #travelblog #travelbike #freedom #outdoor #outdoorwoman #outsideisfree #solowomancycling #solopodróż #solotraveller #biketouring #rowerem #onmybike  #polskieblogipodróżnicze #lifeontheroad #bikewander #outsideisfree  #solotravel #natgeotravel #worldbycycling #bicycletouring #cycling #bybike
Looks like Instagram is not much updated. It's bee Looks like Instagram is not much updated. It's been 3 weeks nearly I've been touring around Puglia region, the end of the Italian pennisula "heel". Was here in the winter and came back to see more.  Truly, I'm in awe. 
Even though it last week the wind blew mercilessly, it rained heavily pretty often the predominating colours are blue, emerald and yellowish white of the stone used to construct the houses and multuple churches in baroque style. It was here in #Salento, where I found the most beautiful beaches in Italy. To enjoy peaceful roads I just went inland - there are hundreds of quiet roads among the olive groves to explore.
Let me just enjoy peacefully the last few days before returning north. The summer finally arrived and had a first swim this season! 
.
.
.
.
.
#apulia #italybybike #hobolife #puglia #womenonbikes #kobietanarowerze #outdoorwomen #cyclinglife #travelblog #travelbike #freedom #outdoor #outdoorwoman #outsideisfree #solowomancycling #solopodróż #solotraveller #biketouring #rowerem #onmybike  #polskieblogipodróżnicze #lifeontheroad #bikewander #outsideisfree  #solotravel #natgeotravel #bicycletouring #cycling #bybike #lifeofadventure
“Eroica is the cycling manifesto of the past. T “Eroica is the cycling manifesto of the past.  The race takes place every year at the beginning of October, mainly on dirt roads, the so-called  Strade Bianche (white roads) in the Chianti and Crete Senesi (Sienese clays) areas in Tuscany region, Italy. You can only take part in the race on a vintage bike .. ”here's what you can read when searching the internet for" Eroica "+ bicycle. Although my bike is 8.5 years old and it cannot be called historic, but the fact that I have been living two kilometers from the Eroica route for almost 3 months is obliging.  I have already covered a lot of white roads, but this one is unique.  I went out to explore. 
 I will take shortcuts, I decided, looking at the dotted lines of side roads winding through the hills.  And "thanks" to this, soon after that, the wheels of the bicycle and the soles of the shoes were covered with rusty slime.  The beauty of Crete Senesi is indisputable, but those jagged and cracked hills called "calanche", where motorbikes raged on such beautiful days as today and at viewpoints there were queues for the next Instagram photo - it's nothing but clay and the last two days it was raining  a lot of…
 Strade bianche is white gravel.  I know Poland, routes of Lithuania and Latvia.  I do not like these roads - it is steep, it is easy to break down, and when a car passes, you are covered with white dust.  Multiply by the number of cars - there are a lot of them on weekends.  But their charm lies in the surrounding hills.  Up - down, up - down… it's hard, but gosh - it's phenomenal! There is also a race called Nova Eroica, you can take part in it on any other bike.  Interested in vintage atmosphere or an ordinary one? Google it, sign up and arrive in the vicinity of Siena on the first weekend of October.  Or come just like that for a ride or - to push the bike;) Anytime!
.
.
.
.
#eroica #italiainfotografia #stradebianche #cretesenesi #valdorcia #italybybike #bici #toscanadascoprire #womenonbikes #kobietanarowerze #outdoorwomen #cyclinglife #travelblog #travelbike #freedom #outdoor #outdoorwoman #outsideisfree #solowomancycling #solopodróż #solotraveller #biketouring #rowerem #onmybike #bybicycle #toscanagram
Load More... Follow on Instagram

Gdzie jestem?

Click to open a larger map

Wkrótce jadę do?

Włochy

Najpopularniejsze wpisy

  • Sandały do turystyki rowerowej – Teva, Keen, Source, Shimano.. jakie wybrać?
  • Ewcyna
  • Niezbędnik czyli co mi się przydaje w podróży?
  • Podróż solo rowerem przez Iran okiem kobiet (Solo woman cycling in Iran – is it a no-no)
  • Wiślana Trasa Rowerowa w Małopolsce. Część wschodnia: Kraków – Szczucin (i okolice)
  • Rowerem w świat – poradnik dla kobiet
  • Podróże
  • Rowerem przez Pomorze Zachodnie – Stary Kolejowy Szlak (Kołobrzeg – Złocieniec)
  • Wiślana Trasa Rowerowa w Małopolsce. Część zachodnia: Brzeszcze – Kraków (i okolice)
  • Azja rowerem praktycznie

Kategorie i tematy

Albania Armenia Azerbejdżan Azja Bez kategorii Bliski Wschód Bośnia Bułgaria Bułgaria rowerem Chiny Chorwacja Czarnogóra Czarnogóra/ Kosovo/ Macedonia/ Bułgaria Europa Filipiny Francja / Szwajcaria Grecja Gruzja Iran Japonia Jedwabny Szlak Kambodża Kaukaz Kirgistan Korea Południowa Laos Myanmar (Birma) Oman Polska Polska - Polska Wschodnia praktycznie PRZEMYŚLENIA Rumunia Serbia Tajlandia Turcja Ukraina Ukraina - Krym USA Uzbekistan Wietnam Węgry Włochy Włochy Zjednoczone Emiraty Arabskie

Ikony facebook, RSS, Mail

Archiwum

Zaglądam do

  • Bicycle.pl
  • WorldBiking.info
  • Cycling Duch Girl
  • Podróżerowerowe.info

Tagi

Azja rowerem Bałkany rowerem Birma Birma rowerem Burma by bike China by bike Chiny Chiny rowerem cycling Burma cycling China cycling Japan cycling Korea cycling Laos cycling Myanmar cycling Philippines cycling USA ewcyna Filipiny rowerem Grecja rowerem Hokkaido Japan by bike Japonia Japonia rowerem Kambodża rowerem Kambodża rowerem. rowerem po Azji Korea by bike Korea rowerem Laos Laos by bike Laos rowerem Myanmar by bike not for speed Philippines by bike podróże rowerem Polska rowerem rowerem po Azji samotna podróż rowerem Tajlandia Tajlandia rowerem Urumczi USA rowerem Wietnam rowerem Włochy rowerem Xinjiang Yunnan

Wesprzyj moją podróż

Lubisz moje wpisy, uważasz, że są przydatne i masz ochotę wesprzeć moją podróż? Kliknij guzik "donate". Dziękuję!
  • Facebook
  • Instagram
  • Email
  • Rss

@2019 - All Right Reserved. Created by WP Doctor


Back To Top
Ewcyna
  • BLOG
  • Ewcyna
  • KRAJE
    • AMERYKA PÓŁNOCNA
      • USA
    • Azja
      • Turcja
      • Kirgistan
      • Japonia
      • Filipiny
      • Myanmar (Birma)
      • Chiny
      • Korea Południowa
      • Tajlandia
      • Laos
      • Kambodża
      • Wietnam
      • Uzbekistan
    • Polska
    • Bliski Wschód
      • Zjednoczone Emiraty Arabskie
      • Oman
      • Iran
    • EUROPA
      • Bułgaria
      • Grecja
      • Włochy
      • Rumunia
      • Ukraina
      • Ukraina – Krym
      • Węgry
      • Francja / Szwajcaria
      • Czarnogóra/ Kosovo/ Macedonia/ Bułgaria
  • PRAKTYCZNIK
    • Kraje
      • Japonia praktycznie
      • USA
      • Birma (Myanmar)
    • Azja rowerem praktycznie
    • Niezbędnik czyli co mi się przydaje w podróży?
    • This is a men’s world.. czy kobieta w samotnej podróży musi się bać?
    • Odzież zimowa na rower – co się sprawdza?
    • Sandały do turystyki rowerowej – Teva, Keen, Source, Shimano.. jakie wybrać?
    • Sprzęt i akcesoria w podróży rowerem – co mi się przydaje?
    • Transport roweru samolotem – jak to ogarniam? Moje doświadczenia
    • Rowerem w świat – poradnik dla kobiet
  • Podróże
  • WSPÓŁPRACA
  • WYDARZENIA
  • MEDIA
 

Loading Comments...