Nad Bugiem..

To była niezwykła podróż. Magiczne miejsca i rozmowy z ludźmi, którzy nigdzie się nie spieszą i mają inne, bliższe ziemi smutki i radości. Spokój, który oszałamia. Leniwa jazda, kąpiele w Bugu i innych akwenach, spanie na dziko. Bliskie spotkania trzeciego stopnia ze strażą graniczną. Bez planu dnia i załatwionych noclegów. I towarzysz podróży, który uczył przetrwania w buszu – chyba z niezłym skutkiem. Z kilku dni zrobiły się 3 tygodnie, a i to było mało.

Leave a Reply