– Co Pani robiła w Azerbejdżanie? Strażnik graniczny w Sadakhlo skrupulatnie kartkował mój paszport. Armenia nie wita z otwartymi ramionami osób, które były w Azerbejdżanie – to wiedziałam, ale tu autentycznie powiało chłodem. Strażnik był bardzo poważny, trzymał mnie przy okienku dość długo i dopiero ilość pieczątek w paszporcie przekonała go, że tak po prostu […]